Rzemiosło i Tradycja

Tradycyjne zwyczaje i obrzędy specyficzne dla tego regionu są ważnym elementem kultury ludowej. Związane były one w szczególności ze świętami kościelnymi, dożynkami, wykopkami, ślubem. Niestety z biegiem lat zwyczaje te odchodzą w niepamięć i zanikają. Kiedyś na każdą okazję, czy to ślub, czy żniwa, śpiewane były przyśpiewki. Kobiety we wsi śpiewały znane teksty, ale i także układały nowe do popularnych melodii. Na wszystkie wydarzenia przygotowane były inne, o charakterze żartobliwym.

Dożynki

W czasie żniw robiono wieńce dożynkowe. Mieszkańcy podczas pochodu dożynkowego odgrywali „żeńce”, czyli inscenizację obyczajową. Na początku kilka osób szło boso z sierpami a za nimi na wozie młynarz robił mąkę, gospodynie piekły chleb.

Wielki Tydzień i Wielkanoc

W gminie święta kościelne był okazją do odpoczynku od pracy. Wiosenne świętowanie rozpoczynało się od Niedzieli Palmowej. Jako palmę wykorzystywano między innymi trzcinę. Dodatkowo ozdabiano ją bukszpanem. Do poświęcenia w kościele także zanoszono gałązki malin, porzeczek bądź wierzby. Palmy w domu trzymano przez około rok, po czym palono je, aby zwierzęta dobrze się chowały i nie chorowały. W Wielkim Tygodniu więcej czasu przeznaczano na nabożeństwa i spowiedź. Sprzątano w domu i gospodarstwie, przygotowywano jedzenie. W Wielki Piątek szykowano kosze na święconkę. Najczęściej w takim koszu znajdowały się jajka, całe szynki, kiełbasa, bochenki chleba, osełka masła, ser biały, laska chrzanu, sól, pieprz i pisanki. Dodatkowo babkę zawiązywano w białą chustę na cztery rogi. Wszystko to ozdabiano gałązkami z bukszpanu. Kosze te były obficie wypełnione, gdyż poświęcone jadło miało wystarczyć na cały tydzień.
W Wielką Sobotę święcono pokarmy. Przyrządzano ciasta i dania świąteczne. A u tego z mieszkańców, który jako pierwszy wrócił ze święcenia, żniwa miały zacząć się pierwsze i praca miała iść dobrze. W Wielką Niedzielę nie spano, po to, by chwast nie rósł na polu. Po porannej rezurekcji domownicy dzielili się jajkiem. Świętowano wyłącznie we własnych domach.
W Wielkanocny Poniedziałek gospodarz szedł na pole, by zobaczyć czy wzeszło już zboże. Odwiedzano znajomych i krewnych. Młodzież oblewała się wodą. Po południu gromadzono się w lesie przy tzw. „Granicy”. Ludność polska i ukraińska śpiewała hahułki, naprzemiennie raz po polsku, raz po ukraińsku. Wieczorem organizowano zabawę taneczną.
Na Zielone Świątki domy zdobiono gałązkami brzozowymi. Wyścielano tatarakiem ścieżkę od domu do furtki.

Boże Narodzenie

Na Wigilię dziadkowie z chłopcami winszowali i przynosili do domu słomę w snopkach, następnie ja rozścielali. Przyozdabiano izby gałązkami z jodły i świerka, wcześniej ubierano choinkę. Kobiety szykowały kolację. Głównymi daniami były: barszcz, uszka, sos grzybowy ze śledziami marynowanymi, groch z kapustą, pierogi z kapustą i olejem lnianym, kluski z makiem, kutia, ryba, śledzie, piernik, kompot z suszu, chleb, knysze z cebulą. Zwyczajem było trzymanie łyżek do końca kolacji w ręku. Po kolacji już tylko świętowano, kolędowano i szło się na pasterkę. Na Boże Narodzenie odwiedzano rodzinę.

Śluby i Wesela

Cała ceremonia zawierania małżeństw otoczona była przeróżnymi zwyczajami. Na samym początku musiały odbyć się zrękowiny (zaręczyny). Kawaler wraz ze starszyzną przyjeżdżał do panny i prosili rodzinę o zgodę. Gdy wszystko odbyło się pomyślnie, to można było zacząć szykować ślub i wesele. Przed ślubem kobiety darły pierze na pierzyny. Dzień przed uroczystością pod domem panny śpiewano specjalne, wcześniej przygotowane o niej przyśpiewki. Zawsze przed mszą ślubną organizowano poczęstunek najczęściej kanapki i kawę. Piekło się tradycyjne korowaje z ciasta drożdżowego, zdobione różami, ptaszkami, kaczkami, obrączkami także z ciasta. Dodatkowo wkładano w nie bukszpan. Takie placki stawiano na stoły podczas wesela. Panna młoda miała swoich drużbów. Natomiast pan młody przychodził ze swatkami po przyszłą żonę, która siedziała i czekała na niego za stołem. Następnie rodzice błogosławili młodych i jechali do kościoła.
Przyjęcia organizowano w domach. Bywało różnie, czasem było to w jednym domu, czasem na zmianę, najpierw u panny młodej, później u pana młodego. Całe wesele prowadził chorąży, zapraszał do tańca i za stoły. Jego głównym znakiem rozpoznawczym była różdżka z kwiatami, bukszpanem i kokardkami. Oczepiny wymyślała dróżka. Na początku ściągano welon pannie młodej i zawiązywano białą chustkę. Młoda mężatka płakała, że już „panną nie będzie”. Goście w tym czasie śpiewali przyśpiewki. Zapraszano zawsze specjalną osobę, która we wsi umiała śpiewać i znała zabawne przyśpiewki. Drugiego dnia odbywały się „przedany” (dzisiejsze poprawiny), zwożono posag. Była to najczęściej skrzynia a w niej wszystkie sprzęty użytku domowego i pościel.

Chrzest

Ciekawym był zwyczaj związany z obrzędem chrztu. Obok dziecka kładziono książeczkę. Przy dziewczynce także igłę, by potrafiła szyć, a młotek przy chłopaku, by był pracowity. Niemowlęta ubierano w specjalnie wyszywane koszulki koronkowe.

Pogrzeb

Pogrzeby podobnie jak teraz odbywały się na trzeci dzień po śmierci. Ludzie ze wsi zbierali się w domu zmarłego i modlili się za jego duszę. Z domu prowadzono procesję do kościoła gdzie duchowny odprawiał mszę. Następnie wyruszano na cmentarz.

Na podstawie pracy licencjackiej autorstwa Karoliny Zdżalik, studentki Uniwersytetu Rzeszowskiego, pod tytułem „Kultura Ludowa Gminy Bełżec”.